Piwnica 21 Dodano: 2009-05-31 08:45
Zamykają toto. Mam nadzieję, że nic nowego tam nie otworzą. Akustyka była masakryczna, gorsza niż u Bazyla... :/
| Cytat: |
| 13 czerwca ostatnia impreza w Piwnicy 21
Drodzy Goście odwiedzający klub i jego witrynę internetową, Z przykrością zawiadamiamy o zakończeniu działalności Klubu Piwnica 21 pod adresem Wielka 21 z dniem 14 czerwca 2009. Dziękujemy Wam za 7 lat spotkań przy dobrej muzyce. Dziękujemy osobom współtworzącym Klub. Zapraszamy na ostatnie imprezy w Piwnicy 21 – szczegóły w kalendarium imprez! |
http://www.piwnica21.pl/
Dodano: 2009-05-31 08:54
Raczej szkoda że zamykają toto :arrow: Piwnica 21 ,mam sentyment do tej dziury 8)

Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...
Dodano: 2009-05-31 16:19
Dodano: 2009-05-31 21:29
No może koncertów to sporo tam robili, ale jak dla mnie nigdy nie było odpowiedniego klimatu i ta drętwa obsługa...
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2009-05-31 21:44
Dzisiejszy, a właściwie wczorajszy Artrosis/Selaterion bardzo mi się tam podobał. Ale nie zmienia to faktu, że wolałbym go w innym miejscu.
Dodano: 2009-06-01 06:34
Koncert bardzo udany, supporty nie do końca mnie zachwyciły (zwłaszcza pierwszy, drugi wypadł lepiej, całkiem dobrze grali, acz mimo wszystko nic specjalnego).
Sam Artrosis zagrał świetnie (przyznam, że ostatni raz byłam na ich koncercie jakieś 5 - 6 lat temu, jak Medeah była w odmiennym stanie i nie wypadli najlepiej w moim przekonaniu (może przez tą ciążę
, ale teraz dali "czadu" :D
Co do miejsca - może wstyd się przyznać, ale byłam tam pierwszy raz i jakoś "ni ziębi, ni parzy" mnie ta wiadomość o zamknięciu. Klub całkiem zacny i jak na pierwszą wizytę to zrobił dość dobre wrażenie.
Dodano: 2009-06-01 06:42
Ło, nie wiedziałem, że zamykają to. Generalnie przychylam się do zdania Minawi, że jakiś taki bez klimatu ten lokal. Za duże i za przestronne to pomieszczenie przy barze, jakieś takie bez duszy. Spędziło się tam wiele piw i fajnych chwil, ale nie przywiązałem się szczególnie do niego.
A w ogóle jest to pierwsza i jedyna knajpa w której grałem w tenisa stołowego :)
Alkoholowi mówię stanowcze: CZEMU NIE
Dodano: 2009-06-01 09:06
Z tą knajpą mam same złe wspomnienia, choć byłam tam ledwie kilka razy. Może mi tamta aura nie sprzyjała, bo w pech nie wierzę.
Obsługa: fatalna, nieuprzejma, nieuczciwa.
Po pierwsze - po kilku głębszych barmanka próbowała oszukać mnie i znajomych mając nadzieję że jesteśmy tak pijani, że nie zauważymy iż wydaje nam za mało.
Po drugie - po kilku głębszych nagle setka stawała się pięćdziesiątką - żenujące i nieudolne próby oszukiwania nietrzeźwego klienta.
Ludzie:
Klienci pubów są różni i różniści. Generalnie nie przeszkadza mi to dopóki ktoś się nie doczepi i nie jest agresywny w stosunku do mnie lub moich znajomych.
Raz się niestety zdarzyło, że jakaś prostaczka miała jakieś "ale". Nie pamiętam dokładnie, ale pamiętam jej wyjątkowo prostackie, wulgarne zachowanie, jakby ją co dopiero z pierdla lub poprawczaka wypuścili. Żenada...
I właśnie dlatego przestałam tam chodzić.
Nie miałam zamiaru wracać do domu okradziona i z podbitym okiem, albo skończyć gorzej.
Nie wiem czy ktoś z was miał tam podobne doświadczenia ? Chodzi mi głównie o obsługę.
Może zrobili rotację wśród pracowników...Chociaż wątpie...
Dobrze, że zamykają to badziewie :x
Dodano: 2009-06-01 12:10
Za to, ze kiedys dali sie podpuscic brudasom i odwolali koncerty zespolow tozsamosciowych - dobrze im tak! Wlasciciele sie okazali wowczas idiotami, zaczeli sie mizgac do srodowisk brudasowskich, zenada na maksa.
Piwnica byla nijaka, po prostu pub, obsluga za barem wiecznie nadąsana i chamska. Tylko dobra byla lokalizacja, trudno o bardziej "w centrum".
Dodano: 2009-06-01 16:22
Troche koncertów opędziło sie w tym miejscu przez te pare latek. Jednakże zawsze brakowało jakiegos klimatu... Obsługa szczerze mówiąc nijaka a i toalety pozostawiające dużo do życzenia.
Powiem szczerze... płakać nie będę 
Dodano: 2009-06-01 16:27
nie lubie tego lokalu ... w ogole byłem tam tylko 1 raz ... o 1 za duzo :)
.
Dodano: 2009-06-01 16:28
Byłem tam dwa razy.
1. Pamiętnego wieczora po obronie inżyniera. Nuda. Szybko uciekliśmy.
2. Na imprezie Alternation (znajoma nie dawała spać i kazała przyjść to odbębniłem obowiązek) - powiem tak: miało być fajnie... I jeszcze bezczelny ochroniarz coś buczał, że nie wolno spać.
Kopasa w dupasa.
Co nas nie zabije, to nas sponiewiera.
Dodano: 2009-06-02 13:32
Jak dla mnie, ma świetny klimat. Byłam tam raz, pewnie więcej nie będę, ale i tak żałuję.
Dodano: 2009-06-02 16:38
Byłam tam parę razy i klimat nawet był, ale na koncerty toto nie za bardzo się nadawało ;/ i ta obsługa...
"psy patrzą na nas z szacunkiem, koty z pogardą, a świnie jak na równych sobie"
Dodano: 2009-06-02 17:29
| FreddyKruger napisał(a): |
| I jeszcze bezczelny ochroniarz coś buczał, że nie wolno spać. |
z tego powodu to ja nie lubię Kultowej :twisted: ale w Piwnicy21 nigdy nie zdarzyło mi się NAWET zasnąć, bo tak prędko zamykali ten lokal - nuda, zgadzam się :wink: :roll:
"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"
Dodano: 2009-06-02 18:00
| minawi napisał(a): |
|
[quote:62a9194974="FreddyKruger"] I jeszcze bezczelny ochroniarz coś buczał, że nie wolno spać. |
z tego powodu to ja nie lubię Kultowej[/quote:62a9194974]
Bo w lokalach uzytkowych sie pije a nie spi :D
i'm.the.bitch.you.hate
Dodano: 2009-06-02 18:30
W takim razie P21 nie jest lokalem użytkowym
.
Co nas nie zabije, to nas sponiewiera.
Dodano: 2009-06-03 12:15
| rndhcs napisał(a): |
|
Bo w lokalach uzytkowych sie pije a nie spi :D |
Wiesz, tu i owdzie kraza zdjecia twe jak przesypiasz wiadomy koncert w Szczecinie :D
Dodano: 2009-06-03 13:29
Czlowiek troche ironi wprowadzi i od razu mu wypomna no... 
i'm.the.bitch.you.hate
Dodano: 2009-08-04 10:45
Nie lubię tego lokalu, chodzę tam tylko na jakieś ciekawe koncerty. Pamiętam, jak raz o malo co się nie spóźniłam na ŻYWIOŁAKA, chciałam kurtkę do szatni oddać a tu...komplet
i widać było, jak mała to jest szatnia. musiałam tańczyć przez chwilę z kurtką, a potem położyłam ją gdzieś z boku na jakiejś półce. jeśli chodzi o warunki techniczne i godzinę zamknięcia - beznadzieja. :evil: